Interpelacja w sprawie kształcenia w ponadgimnazjalnych szkołach zawodowych oraz dostosowania wykwalifikowanej kadry zawodowej do potrzeb rynku
Szanowny Panie Ministrze! W chwili obecnej w niektórych dziedzinach życia gospodarczego i społecznego w dotkliwy sposób zaczyna się odczuwać niedobór wykwalifikowanych kadr zawodowych. Jest to sytuacja paradoksalna, gdyż z jednej strony istnieje ogromne bezrobocie, a z drugiej strony brakuje pracowników w niektórych zawodach. Dzisiaj brak fachowców odczuwają firmy budowlane, przemysł maszynowy i wiele innych. Poza tym należy dodać, że fachowcy, którzy mogliby pracować w kraju, niejednokrotnie wyjeżdżają za granicę. W ostatnich latach popełniono wiele błędów. Główny nacisk położono na kształcenie ogólne młodzieży w liceach, po ukończeniu których młodzi ludzie, by zdobyć konkretny zawód, kontynuowali edukację najczęściej w różnego rodzaju uczelniach wyższych. Zapanował ogólny pogląd, że młodzi ludzie decydujący się na naukę zawodu w szkołach zawodowych stanowią gorszą część populacji. Nie było zachęcania, aby ta młodzież, która widziała swoją przyszłość bezpośrednio w przemyśle, kontynuowała zdobywanie wiedzy w technikach i zasadniczych szkołach zawodowych. Na obecną sytuację duży wpływ miała także likwidacja wielu szkół przyzakładowych, które do tej pory stanowiły naturalne źródło uzupełniania kadry zawodowej. Głównymi powodami, dla których szkoły przyzakładowe ulegały likwidacji, była zła sytuacja ekonomiczno-finansowa zakładów macierzystych, bardzo często likwidacja firm lub drastyczne ograniczenie w działalności produkcyjnej. Chociaż to niekorzystne zjawisko, jakim jest degradacja szkół zawodowych, zostało już zauważone i zdefiniowano jego przyczyny, to nadal toczy się proces dalszego likwidowania szkół zawodowych. Niejednokrotnie się słyszy, że organy prowadzące szkoły zawodowe nie chcą już prowadzić naboru uczniów do tych szkół. Organy te swoje działania głównie uzasadniają tym, iż nie stać ich na finansowanie szkół zawodowych ze względu na otrzymywanie niskiej subwencji przypadającej na ucznia w tego typu szkołach. Wiadomo, że szkoły zawodowe więcej kosztują ze względu na to, iż potrzeba środków finansowych nie tylko na ogólne wykształcenie ucznia, ale również na wyuczenie go konkretnego zawodu. Uważam, że Ministerstwo Edukacji i Nauki powinno się pilnie tą sprawą zająć. Szkolnictwo zawodowe powinno zostać docenione i dowartościowane. Nie powinno się dopuszczać do likwidacji istniejących szkół zawodowych, a wręcz przeciwnie powinno się je rozwijać w zależności od obecnych i dalekosiężnych potrzeb rynku. Uważam, że jak najszybciej na szkoły zawodowe powinna zostać zwiększona subwencja. Pytam Pana Ministra: 1. Czy w wyżej wymienionej sprawie resort posiada badania i analizy obrazujące obecną sytuację związaną z zapotrzebowaniem na szkolnictwo zawodowe? 2. Czy Ministerstwo ma już jakieś propozycje w sprawie kształcenia w szkołach zawodowych, uwzględniając potrzeby rynku (potrzeby społeczne i gospodarcze)? 3. Czy uwzględnia się kształcenie zawodowe młodzieży na potrzeby rolnictwa i przemysłu przetwórczego? 4. Czy jest rozważana kwestia zwiększenia nakładów finansowych na szkolnictwo zawodowe na 2007 r.? Z poważaniem Poseł Halina Murias Łańcut, dnia 16 marca 2006 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie produkcji wołowiny wysokiej jakości
- Interpelacja w sprawie Służewieckich Torów Wyścigów Konnych
- Interpelacja w sprawie niektórych podmiotów gospodarczych
- Interpelacja w sprawie niektórych aspektów działalności polskich służb weterynaryjnych
- Interpelacja w sprawie wprowadzenia przepisu o nabyciu prawa do zasiłku chorobowego po upływie 180 dni nieprzerwanego opłacania składek